Bałkany Zachodnie, tj. Albania, Bośnia i Hercegowina, Czarnogóra, Kosowo, Macedonia Północna i Serbia, w oczach wielu inwestorów tworzą jeden, spójny obszar gospodarczy. Mimo sporów (np. na linii Serbia–Kosowo) oraz wyzwań instytucjonalnych, region szybko wraca na radar kapitału zagranicznego. Dlaczego teraz i gdzie leży tu przestrzeń dla polskich przedsiębiorstw?

Na inwestycyjnych mapach świata Bałkany Zachodnie (Albania, Bośnia i Hercegowina, Czarnogóra, Kosowo, Macedonia Północna i Serbia) coraz częściej przestają być „peryferiami” i stają się spójnym obszarem szans. Jak przekonuje Marek Buczak, Zarządzający Funduszem Ekspansji Zagranicznej 2 (PFR TFI), to moment, w którym warto patrzeć na Bałkany nie przez pryzmat ograniczeń, ale niedoszacowanego potencjału.

Ten niewielki, lecz zwarty rynek to ok. 208 tys. km² i niespełna 17 mln mieszkańców. Wszystkie gospodarki regionu Bank Światowy klasyfikuje jako kraje o średnio-wysokich dochodach, z potencjalnym tempem wzrostu PKB przekraczającym 3%, czyli wyższym niż średnia UE. Wzrost w ostatnich latach bywał przerywany szokami zewnętrznymi (pandemia, wojna w Ukrainie), ale długoterminowo dynamika była zbliżona do wielu państw Europy Środkowo-Wschodniej.

Bałkany – plan wzrostu dla regionu

Do tej układanki dochodzi polityczny „wiatr w żagle”. Pod koniec 2023 roku Komisja Europejska ogłosiła plan wzrostu dla regionu. Chodzi o głębsze włączenie Bałkanów w jednolity rynek UE, przyspieszenie reform i uruchomienie finansowania. Priorytetowe sektory? Rolnictwo i przetwórstwo żywności (modernizacja), turystyka (skok jakości), surowce (restrukturyzacja górnictwa). Na szczycie ADRIA 2025 w Czarnogórze UE wprost zaprosiła inwestorów do mobilizacji wokół infrastruktury, zielonej i cyfrowej transformacji oraz włączania regionu w unijne łańcuchy wartości. Równolegle OECD, we współpracy z polskim MSZ, opublikowała raport „Economic Convergence Scoreboard for the Western Balkans 2025” („Tabela wyników konwergencji gospodarczej dla Bałkanów Zachodnich 2025”) z katalogiem działań dla rządów oraz z mocnym akcentem na infrastrukturę transportową. Symbolicznym wskaźnikiem skali opóźnień w tym sektorze jest kolej. Wolumen przewozów towarowych „na kilometr toru” to dziś niewiele ponad 4% średniej UE. To nie tylko statystyka, to lista projektów do zrobienia i realne okno wejścia dla firm.

Bałkany – nearshoring i lokata kapitału

Drugim silnikiem zmian jest nearshoring. Geopolityka i presja regulacyjna (CO₂) sprawiają, że produkcja i dostawy przesuwają się bliżej rynku unijnego. Jak przypomina Buczak, w latach 2020–2023 napływ BIZ do Bośni i Hercegowiny, Kosowa czy Macedonii Północnej wyraźnie przekroczył długoterminowe średnie. Co ważne, na Bałkanach lokuje się nie tylko kapitał „z Zachodu”, ale również firmy azjatyckie, skracając dystans do klientów w UE. W badaniach inwestorów aż 72% deklaruje zadowolenie z ulokowanego tu kapitału, 11% przyznaje, że przeniosło działalność z dalszych lokalizacji, a dwie trzecie widzi potencjał „zielonych” inwestycji wraz z postępami dekarbonizacji.

Bałkany – szanse dla polskich przedsiębiorców

Gdzie konkretnie leżą nisze? Po pierwsze, infrastruktura, czyli drogi, kolej, terminale, centra dystrybucyjne, energetyka (w tym OZE) i usługi utrzymaniowe. Po drugie, agro i przetwórstwo żywności, w tym dostosowanie do standardów UE, logistyka chłodnicza, śledzenie pochodzenia. Po trzecie, usługi komunalne i gospodarka odpadami, a także turystyka, która ma ogromny potencjał, ale potrzebuje inwestycji w jakość produktu i zaplecze. Dla polskich firm to zestaw obszarów, w których mamy kompetencje: TSL (w tym drobnica, chłodnie, ADR), EPC i technologie dla transportu/energii, dostawy FMCG i chemii, a także partnerstwa operacyjne z lokalnymi firmami.

Na koniec warto dodać kontekst polityczny „na dziś”. Polska sprawowała prezydencję w Radzie UE od 1 stycznia do 30 czerwca 2025 r. i w tym czasie akcentowała kierunek bałkański. Dziś pałeczkę przejęła Dania, ale kurs Unii wobec regionu pozostaje spójny – przyspieszyć integrację i domknąć luki rozwojowe. To tworzy rzadkie połączenie: relatywnie mała konkurencja, rosnący strumień środków publicznych i apetyt na partnerów, którzy dostarczą projekt „od A do Z”.

Konkluzja Buczaka jest pragmatyczna. Wygrywać będą ci, którzy wejdą wcześniej i połączą twarde kompetencje operacyjne z cierpliwością do procesów oraz mądrym partnerstwem lokalnym. Dla polskich firm to moment, by zbudować na Bałkanach Zachodnich pierwszą linię przewagi zanim zrobią to globalni gracze.

Na podstawie analizy Marka Buczaka, zarządzającego Funduszem Ekspansji Zagranicznej 2 (PFR TFI).

Transport na Bałkany

Szukasz sprawnych i kompleksowych rozwiązań dla importu lub eksportu do krajów bałkańskich? Stałe linie drobnicowe 3CARGO zapewniają niezawodny i fachowy transport do takich krajów, jak Serbia, Albania, Czarnogóra, Bośnia i Hercegowina, Kosowo, Macedonia Północna. Stały rozkład jazdy 3CARGO pozwala planować transporty z wyprzedzeniem, a zespół ekspertów z kilkunastoletnim doświadczeniem w obsłudze kierunków bałkańskich to gwarancja pełnego wsparcia na każdym etapie transportu.

Jakie kraje zaliczają się do Bałkanów Zachodnich?

Bałkany Zachodnie obejmują sześć państw: Albanię, Bośnię i Hercegowinę, Czarnogórę, Kosowo, Macedonię Północną oraz Serbię.

Dlaczego region Bałkanów Zachodnich staje się coraz bardziej atrakcyjny dla inwestorów?

Region charakteryzuje się stabilnym wzrostem gospodarczym (prognozy ponad 3% rocznie, powyżej średniej UE), procesem integracji z Unią Europejską, rosnącymi funduszami na modernizację oraz strategicznym położeniem sprzyjającym nearshoringowi.

Jakie branże mają największy potencjał rozwoju na Bałkanach Zachodnich?

Największe szanse inwestycyjne dotyczą infrastruktury transportowej i energetycznej, rolnictwa i przetwórstwa żywności, gospodarki odpadami oraz turystyki. Szczególnie potrzebne są projekty modernizacyjne, rozwój odnawialnych źródeł energii, logistyka chłodnicza i poprawa jakości usług turystycznych.

Jakie są perspektywy dla transportu między Polską a Bałkanami?

Transport między Polską a Bałkanami nabiera znaczenia wraz z rozwojem współpracy gospodarczej i rosnącym handlem. Coraz większą rolę odgrywają stałe linie drobnicowe, które pozwalają planować przewozy z wyprzedzeniem i zapewniają bezpieczną obsługę towarów wrażliwych, takich jak żywność czy chemia.

< Wróć do wpisów