firma transportowa
Seria publikacji EKSPERT 3CARGO RADZI to cykl autorski, oparty o wiedzę osób bezpośrednio związanych z nami – zachęcamy do lektury. Pytania tematyczne można przesyłać na ekspert@3cargo.com
pakowanie towaru

PAKOWANIE TOWARU

Załadunek, transport i rozładunek to kluczowe etapy transportu. Jednak bezpieczny transport rozpoczyna się już w momencie przygotowywania towaru do załadunku. O tym, jak dobrze przygotować swój towar do transportu, by zminimalizować ryzyko uszkodzeń, rozmawiamy z Tomaszem Nyczem, Specjalistą ds. Sprzedaży w 3CARGO.

Tomaszu, od kilku lat zajmujesz się pierwszym etapem obsługi transportu, czyli kontaktem z klientem, ustalaniem szczegółów przesyłki oraz jej wyceną. Jak często na tym wczesnym etapie rozmawiasz z klientami na temat pakowania towaru?

Bardzo często, w zasadzie jest to temat poruszany przy każdej wycenie, ponieważ informacja o tym, jak pakowany jest towar, jest jedną z kluczowych informacji niezbędnych do zaplanowania transportu. Obsługujemy bardzo wiele przeróżnych eksportów oraz importów. Lista towarów, których przewóz  mieliśmy okazję organizować, jest naprawdę bardzo długa – od ponadnormatywnych elementów konstrukcyjnych, poprzez maszyny rolnicze, towary dłużycowe, towary objęte konwencją ADR, sprzęt AGD, towary spożywcze, bele materiałów, elektronikę, ubrania, karmę dla zwierząt, aż po zapłodnione jaja kurze czy bakterie do jogurtów. Każdy z tych towarów ma własną specyfikę i wymaga indywidualnego podejścia podczas jego pakowania oraz zabezpieczania na pojeździe. Klient bardzo często informuje nas od razu, w jaki sposób zapakowany i zabezpieczony jest towar. Bywa jednak, szczególnie w przypadkach, gdy import lub eksport danego towaru jest organizowany przez klienta po raz pierwszy, że razem szukamy najlepszego rozwiązania na jego bezpieczne pakowanie.

Spis treści:

Jak zatem przygotować towar do transportu, by był on bezpieczny?

Krótko? Tak, by zminimalizować ryzyko uszkodzenia. Nadawca jest stroną najlepiej zaznajomioną ze specyfiką towaru, który wysyła, dlatego też bardzo wiele zależy od niego oraz od tego, jak ten towar spakuje. Warto pamiętać o tym, że choć konwencja o umowie międzynarodowego przewozu drogowego towarów (w skrócie CMR) nie narzuca obowiązku pakowania, to jej przepisy zwalniają przewoźnika z odpowiedzialności za stratę lub uszkodzenie, jeżeli ładunek nie był właściwie opakowany. Weźmy na przykład meble. Klienci często pakowanie mebli, i mówię tu o zestawach do składania, ograniczają do ułożenia kartonów na palecie i owinięcia ich folią stretch. Niestety, często to za mało. Aby zminimalizować ryzyko uszkodzeń należy dodatkowo zadbać o tekturowe narożniki, ewentualnie styropian, a także spiąć towar na palecie taśmami wzdłuż i wszerz.

Jakie rodzaje opakowań mamy do dyspozycji?

Możemy wyróżnić opakowania podstawowe, czyli te, w których znajduje się towar, np. puszki, butelki na napoje, paczki z ciastkami, tekturowe pudełka ze sprzętem elektronicznym itp., oraz opakowania zbiorcze, np. kartony, zgrzewki, skrzynki. Produkty w takich opakowaniach są to tzw. produkty pogrupowane. Na końcu mamy jeszcze opakowania trzeciorzędne, czyli inaczej opakowania transportowe. Ich celem jest łatwa i bezpieczna obsługa ładunku podczas transportu. Mają one przede wszystkim usztywniać jednostkę ładunkową, a ich rodzaj warunkuje metody mocowania ładunku na samochodzie. Do opakowań transportowych możemy zaliczyć m.in. palety, płyty międzywarstwowe, zabezpieczenia krawędzi, taśmy, folie, skrzynie. Sztywność ładunku zależy tak naprawdę od wszystkich poziomów opakowania. Zarówno opakowanie zbiorcze, podstawowe, jak i sam produkt wpływają na specyfikę oraz zachowanie jednostki ładunkowej. Pamiętajmy o tym przygotowując nasze towary do transportu. Jeżeli mamy jakiekolwiek wątpliwości związane z tym, jak prawidłowo zabezpieczyć nasz towar, zachęcam gorąco do konsultowania tego z opiekunem klienta, spedytorem bądź przewoźnikiem.

A jeżeli chodzi o samą technikę pakowania? Można wyróżnić jakieś konkretne metody?

Jeżeli chcemy podejść do tematu podręcznikowo, to tak, można wyróżnić dwie podstawowe metody pakowania mające na celu zapobieganie nadmiernym odkształceniom ładunku. Jest to pakowanie oparte na zachowaniu kształtu i pakowanie oparte na zastosowaniu siły. W pierwszej metodzie towar umieszczany jest w opakowaniu, może to być np. skrzynia lub pudło z tektury falistej, a wszelkie pozostałe przestrzenie wewnątrz są wypełniane, by zapobiec przemieszczaniu się towaru wewnątrz pojemnika. W metodzie drugiej  stosujemy opakowanie za pomocą folii lub taśm, często dotyczy to ładunków paletowych, gdzie na paletach poukładane są warstwami produkty pogrupowane, a następnie całość owijana jest folią. Generalnie pierwsza metoda uważana jest za bezpieczniejszą, druga z kolei często okazuje się być bardziej ekonomiczna.

Kierując się swoim doświadczeniem, jakie najczęściej popełniane przez klientów błędy podczas pakowania mogłabyś wymienić?

Przede wszystkim zbyt wysokie piętrowanie. Wydaje się, że dolne partie towaru są ok, kiedy paleta stoi nieruchomo, ale potem, kiedy samochód jest w ruchu i pokonuje nierówności na drogach, dolne warstwy ulegają zgnieceniu. Kolejnym częstym błędem jest niedostateczne przymocowanie towaru do nośnika oraz brak podpórek, szczególnie w przypadku towaru o nieregularnych kształtach. Mieliśmy przypadek, gdy ciężką maszynę nadawca zabezpieczył zaledwie jedną taśmą i nie zapewnił żadnych podpórek, przez co doszło do zerwania taśmy i przewrócenia się ładunku. Czasami do pakowania użyty zostanie niewłaściwy nośnik, np. zbyt słaby pod ciężki towar lub zbyt duży. Zdarzyło się nam wieźć dwie beczki na palecie, na którą mogłyby spokojnie wejść cztery beczki. Beczki owinięte były jedynie folią termokurczliwą. Wolna przestrzeń na palecie, której nadawca nie wypełnił, zbyt słabe środki zabezpieczające (folia zamiast pasów) oraz brak podkładki sprawiły, że towar się wywrócił podczas hamowania i nastąpił wyciek. Kolejnym błędem jest towar wystający poza paletę, w szczególności jeżeli jest to towar sypki pakowany w workach. Wtedy uszkodzenie jest niemal pewne, ponieważ nacisk na worek plus wstrząsy podczas transportu powodują jego rozerwanie o krawędź. We wszystkich powyższych przykładach proces reklamacyjny zakończył się odrzuceniem roszczenia przez ubezpieczyciela, który nie doszukując się winy przewoźnika w uszkodzeniu, nie przyjął odpowiedzialności.

Jak zatem towar zabezpieczany jest na pojeździe, by uniknąć niespodzianek?

Generalna zasada jest taka, że towar ma być tak załadowany i zabezpieczony, by nie mógł w żaden sposób zagrażać osobom pracującym przy załadunkach i rozładunkach, kierowcy oraz innym uczestnikom ruchu drogowego podczas transportu, by nie stanowił zagrożenia dla innych towarów, by nie mógł przemieścić się na pojeździe ani z niego spaść. W tym celu stosuje się szereg metod zabezpieczania, takich jak blokowanie, ryglowanie, mocowanie odciągowe, lub ich kombinacje. Ważne jest, by zapobiegać takim niepożądanym zjawiskom, jak przesuwanie się, przewracanie towaru, toczenie się czy poślizg. Tym zajmują się osoby odpowiedzialne za załadunek. Powinny być to osoby przeszkolone, znające zasady bezpiecznego załadunku, w tym zasady rozmieszczania towarów na pojeździe. Często jednak nawet najlepsze zabezpieczenia nie są w stanie sprawnie zadziałać, jeżeli już na etapie przygotowania towar nie został wystarczająco zabezpieczony.

Co jest zatem niezbędne, by zabezpieczenie towaru podczas transportu dobrze zaplanować i zrealizować?

Przede wszystkim nadawca towaru musi przekazać spedytorowi lub przewoźnikowi szereg informacji kluczowych dla tego procesu. Musimy znać dokładne wymiary ładunku, jego wagę, w niektórych przypadkach także miejsce środka ciężkości, jeżeli nie odpowiada ono środkowi geometrycznemu. Musimy wiedzieć, czy towar jest piętrowalny, to znaczy, czy można na niego ułożyć inne, lżejsze towary, oczywiście z zachowaniem wszelkich reguł bezpieczeństwa. Jeżeli towar jest zapakowany w opakowanie zbiorcze, zawsze dopytujemy, w jaki sposób został zapakowany, czy jest odpowiednio zabezpieczony wewnątrz, by uniknąć niemiłych niespodzianek. Jeżeli towar ma być przewożony z zachowaniem specyficznych wymogów, np. w odpowiedniej temperaturze, też musimy o tym wiedzieć. Bywa, że kolejność ładowania jest istotna nie tylko ze względu na właściwe rozmieszczenie towaru na pojeździe, lecz także ze względu na kolejność jego rozładowywania, np. w sytuacji, gdy towar od jednego nadawcy będzie rozładowywany w dwóch miejscach. Takie informacje też są niezbędne i ważne w procesie planowania. W przypadku towarów niebezpiecznych musimy mieć pewność, że są właściwie sklasyfikowane, zapakowane i oznakowane, a dokumenty transportowe są kompletne i podpisane.

I to tyle, jeżeli chodzi o nadawcę towaru?

Niezupełnie. Pozostaje jeszcze kwestia załadunku towaru na pojeździe. Zgodnie z art. 43 ustawy o prawie przewozowym, jeśli umowa nie stanowi inaczej, nadawca jest odpowiedzialny za wykonanie załadunku w sposób niepowodujący zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego, przekroczenia dopuszczalnej masy pojazdów lub przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi. W praktyce oznacza to, że to nadawca jest odpowiedzialny za właściwe rozmieszczenie towaru na samochodzie, chyba że ma inne ustalenia z przewoźnikiem. Przewoźnik standardowo ma ze sobą belki rozporowe i pasy mocujące. Powinien mieć także maty antypoślizgowe, ale przykładowo nie jest zobowiązany do tego, aby posiadać „materiały wypełniające”. Pojazd nie może być przeciążony. Jeżeli jest taki wymóg, co może się zdarzyć np. w przypadku transportów towarów podlegających procedurom celnym, musi być także odpowiednio zaplombowany. W przypadku transportu towarów objętych konwencją ADR należy spełniać dodatkowe wymogi związane z oznakowaniem pojazdu. Dlatego tak ważne jest, aby jeszcze na etapie planowania transportu poinformować spedytora bądź przewoźnika o szczegółach ADR (nr UN, klasa, grupa pakowania, waga substancji niebezpiecznej), a także, najpóźniej w momencie załadunku, przekazać mu kartę charakterystyki (MSDS) w języku przez niego zrozumiałym. Dlaczego na to uczulam? Ponieważ zdarza się, że samochód musi być odwoływany dosłownie spod rampy załadunkowej, bo nadawca nie dostarczył kluczowych informacji dotyczących towaru. Na miejscu okazuje się, że pojazd nie spełnia wymogów prawnych, a kierowca nie ma wymaganego szkolenia. Za wynikłe w takiej sytuacji opóźnienia i koszty niestety odpowiada nadawca. Dodatkowymi przepisami regulowany jest także transport towarów nienormatywnych.

Zdarza się, że podjęte środki zawiodą i towar ulegnie uszkodzeniu. Kto odpowiada za powstałe szkody?

To skomplikowana kwestia i odpowiedź nie w każdym przypadku jest jednoznaczna. Odpowiedzialność za mocowanie ładunku opiera się na międzynarodowych konwencjach, przepisach krajowych lub też na umowie pomiędzy stronami. Może też wyglądać różnie w zależności od kraju. Pamiętajmy o tym, że towar uszkodzony może zostać praktycznie za każdym etapie transportu – od przygotowania do transportu, poprzez załadunek, transport właściwy, ewentualny przeładunek, na rozładunku skończywszy. Bardzo ważne jest ustalenie, kiedy do uszkodzenia towaru doszło i jakie były tego przyczyny. Niestety klienci bardzo często za uszkodzenie towaru na naczepie z góry obwiniają przewoźnika, co nie zawsze jest prawdą. Sam proces reklamacyjny przebiega w kilku etapach i jest to temat na osobną, dość rozległą dyskusję.
Bardzo dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Ewelina Kłoda

Firma transportowa 3CARGO zachęca do zapoznania się z innymi artykułami. Spedycja międzynarodowa – odkryj jej tajniki!
< Wróć do wpisów