Stowarzyszenia przewoźników z krajów Bałkanów Zachodnich zapowiedziały od 26 stycznia 2026 r. blokadę towarowych przejść granicznych z państwami strefy Schengen. Głównym powodem jest wdrażany w UE system Entry/Exit System (EES) oraz związane z nim rygorystyczne egzekwowanie zasady 90/180 dni pobytu kierowców spoza UE w Schengen.
Przyczyny protestu
Nowy system traktuje kierowców ciężarówek jak turystów, zliczając każdy dzień wjazdu lub wyjazdu jako pełny dzień pobytu. W efekcie kierowcy z Bałkanów Zachodnich szybko wyczerpią limit 90 dni, po czym stracą prawo wjazdu do strefy Schengen i możliwości pracy na trasach europejskich. Przewoźnicy wskazują, że dotychczas przepisy 90/180 nie sprawiały problemów, bo kontrole nie były tak szczelne. Wprowadzenie elektronicznego rejestrowania przekroczeń granic EES (pełna operacyjność od kwietnia 2026) nagle ujawniło skalę ograniczeń. Branża od miesięcy apelowała o rozwiązanie problemu i uznanie kierowców zawodowych za pracowników transgranicznych, jednak – jak twierdzą – Komisja Europejska i kraje Schengen zareagowały nieadekwatnie na te postulaty. W proteście nie ma wątku politycznego. Przewoźnicy domagają się pilnych rozmów z administracją unijną w celu zmiany przepisów i wyłączenia kierowców zawodowych spod limitu 90/180.
Planowana blokada granic
Wobec braku porozumienia z Brukselą, przewoźnicy z Serbii, Bośni i Hercegowiny, Czarnogóry (przy wsparciu kolegów z Macedonii Północnej) zaplanowali skoordynowany protest na wszystkich granicach swoich krajów z UE. W dniu 26 stycznia o godz. 12:00 ciężarówki rozpoczną blokadę towarowych terminali wyjazdowych do krajów Schengen. Następnie od północy z 26 na 27 stycznia zablokowane zostaną także terminale wjazdowe, aby całkowicie wstrzymać ruch ciężarowy.
Planowane lokalizacje protestów (przejścia graniczne):
- Batrovci
- Šid
- Neštin
- Bačka Palanka
- Bogojevo
- Bezdan
- Bački Breg
- Kelebija
- Horgoš
- Srpska Crnja
- Vatin
- Đerdap
- Gradina
- Vrška Čuka
- Strezimirovci
- Preševo (kierunek Grecja)
- przejścia administracyjne z AP Kosowo i Metochia (w razie potrzeby).
Protesty potrwają co najmniej 7 dni, z możliwością ich przedłużenia.
Organizatorzy zaznaczyli, że celowo opóźnią zamknięcie wjazdu z UE, tak by nie uwięzić własnych kierowców wracających do kraju. Przedstawiciele wszystkich zrzeszeń podkreślili jedność stanowiska i gotowość do długotrwałego strajku.
Możliwe skutki dla transportu i handlu
Przedsiębiorstwa z branży TSL w regionie i ich klienci z UE z niepokojem oczekują 26 stycznia. Ewentualna długa blokada granic może kosztować miliony euro i zachwiać płynnym obrotem towarowym w tej części Europy. Branżowe media radzą firmom spedycyjnym rozważyć plany awaryjne, choć przewoźnicy zaznaczają, że rozwiązanie problemu powinno nastąpić na szczeblu regulacyjnym, a nie poprzez omijanie Bałkanów. Przewoźnicy zapowiadają, że ustąpią dopiero, gdy UE zaproponuje rozwiązania pozwalające im dalej funkcjonować na wspólnym rynku bez groźby utraty pracy. Wszystkie kraje regionu są silnie uzależnione od importu z UE, więc zatrzymanie ciężarówek szybko przełoży się na braki zaopatrzeniowe w codziennym życiu obywateli.
Klienci 3CARGO powinni przygotować się na możliwe opóźnienia w realizacji zleceń. Będziemy monitorować sytuację oraz informować na bieżąco.
< Wróć do wpisów








