Firmy transportowe z Bałkanów Zachodnich mają już dość zderzania się z unijnymi przepisami, które nie pasują do ich realiów pracy. Unia co prawda zauważyła w swoich projektach, że zawodowi kierowcy powinni móc zostać w strefie Schengen dłużej, ale na obietnicach się na razie kończy. W międzyczasie nowoczesny system EES skrupulatnie pilnuje każdej spędzonej tam godziny. Efekt? Kierowcy, którzy po prostu robią swoją pracę, są zatrzymywani, deportowani i dostają zakazy wjazdu. Przewoźnicy nie mają już cierpliwości i postanowili przejść do protestów.
O co w ogóle chodzi?
Cały problem tkwi w tym, że urzędnicy wrzucają kierowców ciężarówek do jednego worka z turystami. Przez zasady takie jak limit 90 dni pobytu w okresie 180 dni oraz nowoczesne systemy kontroli, czas spędzony za kółkiem w trasie liczy się dokładnie tak samo, jak leżenie na plaży na wakacjach.
W praktyce wygląda to tak, że kierowca z Serbii, Bośni, Czarnogóry czy Macedonii Północnej zdąży przepracować zaledwie kilkanaście dni w miesiącu, a jego limit już się wyczerpuje. Jak podaje stowarzyszenie transportu międzynarodowego, z unijnych granic codziennie odsyłanych jest z tego powodu po kilkadziesiąt ciężarówek, a sami kierowcy boleśnie przekonują się, czym są dotkliwe kary i zakazy wjazdu.
Nadchodzi kolejny protest na granicach
Poprzednie protesty na granicach w Bośni i Hercegowinie, Macedonii Północnej, Serbii i Czarnogórze nie przyniosły oczekiwanego przez branżę TSL efektu. W związku z tym branża postanowiła postawić sprawę na ostrzu noża.
- 31 sierpnia – kierowcy rozpoczną spokojne demonstracje przed biurami delegacji UE w Belgradzie i innych krajach regionu. Ma to być ostatni sygnał ostrzegawczy i apel do rządzących o zrozumienie realiów.
- 14 września – Jeśli Bruksela zignoruje ostrzeżenie, ruszy generalna blokada wszystkich przejść granicznych z Unią Europejską. Ponownie, solidarnie, wezmą w niej udział przewoźnicy z całego regionu.
Dla firm transportowych i spedytorów oznacza to jedno: szykują się spore opóźnienia w dostawach i solidny ból głowy z logistyką na trasach łączących Bałkany z zachodem Europy.
Logistyczne rykoszety: Jak blokada uderzy w łańcuchy dostaw?
Przestoje uderzą w precyzyjnie zaplanowane procesy logistyczne – od układów typu just-in-time w motoryzacji i przemyśle produkcyjnym, po transporty chłodnicze z żywnością. W efekcie ucierpi cała płynność wymiany handlowej między Bałkanami a rynkami Unii Europejskiej, zmuszając operatorów do kosztownych objazdów i ciągłego gaszenia pożarów w planowaniu tras.
Klienci 3CARGO powinni przygotować się na możliwe opóźnienia w realizacji zleceń. Będziemy monitorować sytuację oraz informować na bieżąco.

Skontaktuj się z 3CARGO i sprawdź, jak zabezpieczyć transport przed opóźnieniami.
Materiał powstał w oparciu o doniesienia z serwisu N1info.rs
< Wróć do wpisów




