Trwające napięcie na linii Ankara – Bruksela może skomplikować i opóźnić negocjacje związane z planowaną modernizacją Unii Celnej zawartej w 1995 roku pomiędzy Turcją i Unią Europejską.
Obie strony umowy zgodziły się na modernizację i rozszerzenie ponad 20-letniej Unii Celnej, a Komisja Europejska powiadomiła Radę Europejską o swojej gotowości do podjęcia rozmów negocjacyjnych z Turcją oraz poprosiła o mandat w drugiej połowie 2016 roku. Turcja pragnie rozpocząć negocjacje jak najszybciej, jednakże ostanie wydarzenia i związane z nimi napięcie polityczne stały się źródłem dodatkowych problemów.
Podczas rozmów pomiędzy Ankarą i Brukselą, które miały miejsce w lutym tego roku, uzgodniono, że w maju bądź czerwcu dojdzie do spotkania przywódców państwowych. Spodziewano się, że oprócz prowadzenia rozmów na szczeblu politycznym, podczas szczytu europejscy liderzy dadzą także Komisji Europejskiej zielone światło dla podjęcia negocjacji z Turcją. Jako możliwy termin rozpoczęcia rozmów negocjacyjnych wskazywano na początek lipca 2017 roku. Wszystko jednak wskazuje na to, że wystąpią opóźnienia. Niemcy dali swoim partnerom wyraźny sygnał, że do szczytu nie dojdzie przed wrześniowymi wyborami do Bundestagu. Nie zostaną podjęte również żadne działania mające na celu liberalizację przepisów wizowych dla obywateli tureckich.
Część krajów europejskich (np. Austria) jawnie zgłosiła swój sprzeciw wobec przyznania Komisji mandatu do rozpoczęcia rozmów negocjacyjnych, podczas gdy inne kraje w obliczu ostatnich wydarzeń pozostają sceptycznie nastawione do tej kwestii.
Problemów dostarczyć może także Cypr, oczekuje się bowiem, że przedstawi on własne warunki dla udzielenia mandatu Komisji Europejskiej. Turcja jak dotąd nie wdrążyła istniejących przepisów Unii Celnej wobec Cypru, który dołączył do państw UE w 2004 roku, a także odmówiła otworzenia swoich portów i lotnisk dla cypryjskich statków. Rozpoczęcie negocjacji z Turcją może być doskonałą okazją dla Cypru do poruszenia tych problemów, zanim rozmowy na temat modernizacji Unii Celnej rozpoczną się na dobre. Dla strony tureckiej kwestia Cypru może być jedną z najbardziej znaczących przeszkód.
Unia Europejska z pewnością rozważy także, jak najlepiej poruszyć w trakcie negocjacji kwestię praw człowieka, zważywszy na zbliżający się termin unormowania kwestii demokratycznych w Turcji.
Decydujące znaczenie w dalszych rozmowach na temat modernizacji Unii Celnej będzie miał kurs, jaki obejmą turecko-europejskie relacje po kwietniowym referendum, w którym obywatele tureccy mają zadecydować o zmianach konstytucyjnych wprowadzających w Turcji ustrój prezydencki. Zdaniem niektórych europejskich dyplomatów przeprowadzanie referendum w trakcie trwania procesu akcesyjnego, a także kontynuowanie kryzysu politycznego poprzez publiczne oskarżenia z pewnością nie służą utrzymaniu pozytywnych relacji pomiędzy Turcją a Unią Europejską.
Tureckie ministerstwo gospodarki przewiduje, że modernizacja zapisów Unii Celnej zwiększy wartość tureckiego handlu zagranicznego o 40 mld dolarów. Szacuje się, że negocjacje w tej sprawie potrwają około dwóch lat.
Na podst. Hurriyet Daily News
< Wróć do wpisów









