W zeszłym roku turecka gospodarka straciła 75 mln lir tureckich, ponieważ część właścicieli pojazdów z zagranicznymi numerami rejestracyjnymi nie uregulowała opłat autostradowych.

Informacja ta została przekazana przez prezesa zarządu Stowarzyszenia Przewoźników Międzynarodowych (UND) Fatiha Senera. Prezes UND zażądał także pobrania zaległych opłat drogowych z ostatnich trzech lat, zwracając przy tym uwagę na fakt, że zasiliłyby one turecką gospodarkę niebagatelną kwotą 2,5 mld lir (ok. 650 mln euro).

W 2016 roku około 200 tys. pojazdów z zagranicznymi tablicami rejestracyjnymi wjechało i wyjechało z Turcji. Część z tych pojazdów korzystała z płatnych autostrad i mostów nielegalnie, narażając w ten sposób turecką gospodarkę na straty. Jak podkreślił Sener, procent mandatów i opłat drogowych uregulowanych przez tureckich kierowców na terenie Europy jest wyższy, niż procent mandatów i opłat drogowych uregulowanych przez zagranicznych kierowców w Turcji, ponieważ egzekwowanie tego typu płatności w Europie podlega ściślejszej kontroli.

W dniu 17-go lutego 2017 w tureckim Dzienniku Ustaw pod numerem 29982 opublikowane zostało nowe rozporządzenie w sprawie opłat drogowych dla pojazdów z zagranicznymi tablicami rejestracyjnymi oraz pobierania kar administracyjnych. Ma ono usprawnić proces egzekwowania opłat od zagranicznych kierowców. Zmiany obejmują m.in. stworzenie systemu, za pomocą którego Generalna Dyrekcja Dróg (KGM) będzie przekazywać informacje odnośnie niezapłaconych opłat drogowych na podstawie numerów rejestracyjnych pojazdów do Ministerstwa Cła i Handlu. To umożliwi sprawdzenie na granicy, czy dany pojazd nie zalega z płatnościami, a także czy nie ciążą na nim nieuregulowane kary administracyjne. Zdaniem prezesa UND, nowe regulacje stanowią ważny element w podnoszeniu prestiżu Turcji na arenie międzynarodowej.

Na podst. Hurryiet Daily News

< Wróć do wpisów